Anielice

wtorek, 16 lutego 2016

Juliusz i wiosna

Slicznie dziekuje w imieniu Juliusza za trzymanie kciukow za jego zdrowko... W domku ,byl prawie miesiac...Ale wydobrzal.Jeszcze troszke kuleje ale jest szczesliwy ze wkoncu wyszedl z domku.Wiecie jaki byl zaskoczony,jak rano otwozylam drzwi i mogl wyjsc ?? Stanol jak wryty i wachal zapachy ktore szly z ogrodu....powolutku poszedl i za kilka godzin przyszedl z wielkim krzykiem... Juz tak kilka dni sobie lazi....przychodzi na jedzonko i spanie na mieciutkim...Pancia tez jest szczesliwa iz kociak juz lazi....a - malo co kuleje a dzisja rano znalazlam Wiosne w swoim ogrodzie.... juz buzia mi sie cieszy ze dni sa dluzsze i wkoncu bedzie mozna poszalec w ogrodzie...niech tylko pogoda dopisze :) Za odwiedziny i dobre slowo wszystkim wielkie ciumki i podziekowania :)

2 komentarze:

  1. Świetnie, że kocio dochodzi do siebie. Wychodzenie na dwór zrobi mu jeszcze lepiej.
    Czy ta wiosna się utrzyma, boję się powrotu zimy...
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne :) Zapraszam do siebie na candy http://www.mamaszyjezosi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń