Anielice

wtorek, 26 stycznia 2016

Juz dawno....

Juz dawno minely swieta a ja mam foty swiateczne buuu Jestem mocno w plecy ze wszystkim.Cos ten rok zaczol sie nie ciekawie...Oto wzorki przerobione na inny rodzaj haftu....serwetki po brzegach jak zwykle - zabeczki ale srodek ciekawy.... Udalo mi sie i efekt wyszedl nawet nawet .Wlasnie kuruje kota....Po tygodniu lazegi ,przyszedl biedaczek do domku.Ciagnol tylne nozki....serce mi zamarlo....Szybciutko z sasiadem pojechalismy do weterynarza....Okazalo sie iz potracil go samochod...A na przeswietleniu wyszlo jeszcze cos - srut .Jakas paskuda strzela do kotow !!! Niech sobie strzeli w 4 litery !!! ciekawe jak bedzie sie czul ??? Napewno nie za ciekawie...Obecnie kocina czuje sie juz lepiej.Ale kazdego dnia ,dostaje zastrzyki - przeciwbólowy i antybiotyk...Sama jemu je daje ,bo nie zawsze mam transport...Jakos daje rade. Slicznie dziekuje za odwiedziny i dobre slowo.Znikam do chorego,ciumki dla wszystkich

5 komentarzy:

  1. Hafty są prześliczne. Od wielu lat się przymierzam do takich haftów, ale jeszcze nie dotarłam ;)
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hafcik zapowiada się pięknie. Czekam na efekt końcowy. Życzę dużo zdrówka dla kotka.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam nadzieję, że kotek szybko dojdzie do siebie, bo takiego co rani zwierzęta, to tylko przez łeb... ech... Ale te hafty przepięknie wyszły :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne hafty:)
    Biedny kiciek, niestety brany się zdarzają i nic na to nie poradzimy jeśli nie złapie się ich za rękę.

    OdpowiedzUsuń
  5. piekne ;) moja mama kiedys robila takie obrusy ;)

    OdpowiedzUsuń