Anielice

środa, 5 sierpnia 2015

Zielsko i skarpetusie :)

Zielsko dostalismy pare ladnych lat temu...i tak sobie roslo i szalalo - oczywiscie zero kwitnienia...Az tego roku ??? zaczelo kwitnac,ni z gruszki ni z pietruszki....zeby bylo smiesznie to "matka" jest kol.pomaranczowego a ono u nas jest czerwone....I pwenie juz bedzie kwitlo :) co roku - miejmy taka nadzieje :)Wiekszosc z was Anielice wie,ze dziergam skarpeciary :) Roznego rodzaju i wielkosci....a w tym roku mam "maly rozmiar" idzie szybko ...a resztek ubywa ,co mnie cieszy :) Wielkosc tych "wielkich "skarpet jest na dzieciatko do 1 rok i 6 miesiecy :) Jak ktoras bedzie chciala to z checia wydziergam dla waszego malenstwa :) za Odwiedziny i dbre slowo ,wielkie podziekowania i ciumki

5 komentarzy:

  1. Ewuniu, zielsko wyrosło piękne i oby już co roku kwitło :)
    Skarpetusie świetne, szkoda że moje maleństwo nosi rozmiar 43 :))))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Nic nie szkodzi :) na takie rozmary tez robie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No to się doczekałaś na kwitnienie.
    A skarpeciory super! Przywołują wspomnienie dzieciństwa gdy to zimą mama "katowała " nas ich noszeniem, a szczerze tego nie cierpiałam bo "gryzły" jak nie wiem co.
    A teraz na panelach i kafelkach to moja Pchełka chyba by w nich zęby zgubiła :-) co wcale nie przeszkadza mi o nich marzyć dla niej :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. piękne kwiatuchy masz kochana , skarpetki elegancja już niebawem się przydadzą na chłodne dni

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdaje się, że to milin amerykański, akurat wczoraj szukałam jego nazwy, bo straznie mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń