Anielice

czwartek, 11 czerwca 2015

Jestem

Jestem,jestem.Nie pisalam dosc dlugo. Zastanawialam sie czy mam jeszcze czym sie chwalic i co pokazac.Ale w tym czasie robilam caly czas cos....Bede pokazywac powoli i troszke pozniejA teraz z innej beczki...Wiele z Was ,wie ze mialam tzw."sped rodzinny".Bylo spokojnie i bez szalenstwa.Kazdy mial miejscowke i polakietke - zeby bylo wiadomo kim jest.Mialam okazje troszke blizej poznac swoja rodzine.Jednym slowem nie bylo szalu.A co sie ich naszukalam to moje.... Obecnie jest jakis czas po imprezie.Moge stwierdzic ze tylko kilka ciotek sie odezwalo.Reszta ,pamieta tylko wtedy jak cos chce :) Czyli zwyczajowo i nic nowego dla mnie.Jednak mialam racje aby nie isc.Lecz moj mlodszy syn - zapalil sie do pojscia.I tylko dla niego poszlam...Za odwiedziny i dobre slowio wielkie ciumki i podziekowania

1 komentarz:

  1. Ewka ja tam uważam że takie spotkania od czasu do czasu są potrzebne . No i pogratulować Helnce takiego dorodnego wieku

    OdpowiedzUsuń