Anielice

niedziela, 4 maja 2014

Nie chciana wycieczka...

W piatek padalo,wialo i bylo ponuro.A moj mezul z synem wymyslili sobie ze pojade na wycieczeke....Z wielkim kaprysem i pryzmusem pojechalam...Nie zapowiadalo sie nic ciekawego,poniewaz nie cierpie jak mam wycieczke pod przymusem lub ktos mnie uszczesliwi takowa....ale coz....ubralam sie na przyslowiowa cebule aby nie zamarznac brrr jak dla mnie to bylo za zimno :) Po dojezdzie okazalo sie iz w Zamku Ksiaz ,odbywala sie wystawa kwiatow.Gdyby nie ona to nie bylo by co zobaczyc - jak dla mnie.Oczywiscie widoki cudne i zamkowe tarasy...Uszczesliwilam sie za to sama O!!! Kupilam do ogrodu irysy,kolory jakich jeszcze nie mam.Fakt,po posadzeniu traz to przy dobrych ukladach zakwitna w przyszlym roku.A jak nie to w najgorszym wypadku za dwa lata O!!!. za odwiedziny i dobre slowo wielkie ciumki dla dla wszystkich :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz