Anielice

poniedziałek, 18 listopada 2013

Wracam....

Wracam do zywych i do blogowania...Nigdy nie wiedzialam co kryje szafa mojej tesciowej....teraz kiedy jej nie ma,jestem zdumiona...odkrylam takie sliczne serwetki dziergane na drutach.Szczerze mowiac nigdy sie ich nie nauczylam.Choc zaczynalam...Moze dlatego iz robilo mi sie jajo i nic z tego nie wynikalo...Serwetusie beda u nas ,nie oddajemy ich nikomu.Zostana jako pamiatka i jak dobrze pojdzie to beda na nastepne pokolenie przekazane :) Za odwiedziny i dobre slowo wielkie ciumki dla wszystkich :)

2 komentarze:

  1. Takie pamiątki po najbliższych są najcenniejsze! Powiadają, że czas goi rany, a w sercu należy pozostawić najwspanialsze wspomnienia ;-)) z całego serca tego Wam życzę!

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie tajemnicze szafy kryją zawsze dużo pięknych rzeczy:)

    OdpowiedzUsuń