Anielice

czwartek, 1 grudnia 2011

Duszek

Ta biala pieknosc to Duszek.Przygarnelismy go dwa tygodnie temu.Mial futerko szorstkie i byl troszke dziki.Ale sam zagladnol do nas i zostal.Juz byl zadomowiony az pojawila sie wlascicielka.I nie stety,musialam go oddac dla niej :( Jest mi z tego powodu zle i smutno buuu.
Za dobre slowo,ciumki i wielkie dzieki

1 komentarz:

  1. Masz wielkie serduszko:) Gdyby nie ty pewnie umarłby ze strachu , mogły go zaatakować jakieś psy lub zginąłby pod kołami jakiegoś auta.
    Dobrze,że odnalazła się jego Pańcia.Z pewnością jest teraz szczęśliwy. Pewnie już tęsknił za swoją kanapą, znajomymi zapachami...Eh....

    OdpowiedzUsuń