Anielice

niedziela, 31 lipca 2011

Dosc ze pogad jest pod psem,to w dodatku moja Tsia stracila przyjaciela.Niby tylko kociak ale przyjaciel.Przygarnela go,chorego.Dala mu dom,milosc a on odplacil sie dla niej tym samym.Po wyleczeniu,jeszcze brykal jak male kocie lecz choroba ,nie darowala mu dalszego zycia.Tosia wraz z mezulem swoim,dolozyli wszelkich staran aby ostatnie chwile kociaka uplynely w spoloju.Ja ,pamietajac smierc mojej Niuni ,zrobilam dla nich troszke inna kartke jak zazwyczaj sie robi :)...
Milego weekendu,ciumki

4 komentarze:

  1. szkoda kociaka.. ;( współczuje. a karteczka sliczna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ech... skąd ja ro znam... :(

    a kartka no cóż mimo smutku bardzo stonowana acz kolwiek cudowna...

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniała karteczka;)Pozdrawiam ciepło
    PS..szkoda zwierzaka:(

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mila karteczka. A koteczka naprawde zal :(

    OdpowiedzUsuń