Anielice

piątek, 3 czerwca 2011

Laweczka

Jakis czas temu,kupilam w rupieciarni laweczke.Stala sobie ,taka byle jaka,biedna.Jak tylko poczulam sie pelna sil do pracy,zaszalalam.Poprosilam mezula o rozlozenie jej.Wkrety ,byly tak zardzewiale ze az strach.Wymalowalam,wyczyscilam deseczki papierem sciernym i zalekierowalam.Wiecie jaka jestem z tego dumna ?? Teraz stoi sobie w ogrodowym cieniu i mozna na nia sibie klapnac ...:)
A teraz wyglada tak :)
Dzieki za dobre slowo i odwiedziny :) ciumki

5 komentarzy:

  1. Wiele pracy w nią włożyłaś ale efekt jest powalający..w której "rupieciarni" ją kupiłaś?Też by mi się taka przydała do ogrodu...pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. O rany! Kobieto! niesamowita jesteś! ławeczka wygląda rewelacyjnie

    OdpowiedzUsuń
  3. Widać , widać efekty Twojej pracy.
    Chętnie bym przysiadła na tej ławeczce.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak się w coś wkłada serce, to musi wyjść pięknie :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna ławeczka, może niedługo ją zobaczę;)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń