Anielice

sobota, 11 września 2010

Zakonczenie tygodnia

Bardzo ciekawie zakonczyl sie ten tydzien.A mianowicie ,otrzymalam od kuzynki z Krakowa cudny szal i wachlarz.Ktos pomysli sobie ze to jest rodzinne,dawanie prezentow ot tak sobie.Nic mylnego....Z Grazia nie mamy wspolnych zadnych genow,a jestesmy podobne...Polaczyl nas los i zycie.Juz wyjasniam dlaczego....Z kuzynki tata,zostalismy wychowani w tej samej rodzinie zastepczej.Choc ,dzielila nas ogromna roznica wieku to uwazalismy sie za rodzine...Wiecie co jest w tym wszystkim wspaniale ???.To to,ze kochalismy sie bardziej niz nie jedna rodzina...A co przyzylismy to jest nasza historia,skrywana na dnie serca....Wkoncu napisalam co chcialam,choc ciezko mi to przyszlo,ale ulzylo ....Milego weekendu dla wszystkich

1 komentarz:

  1. Rodzina, to nie zawsze więzy krwi, lecz te głębsze, które często są silniejsze ;-))

    OdpowiedzUsuń