Anielice

poniedziałek, 13 września 2010

Pracowicie

Jak co piatek,spotkalam sie przy kawce z moja przyjaciolka.Zgadalysmy sie o welne.A ze ona zostala w Lipcu babcia,tym bardziej byl motyw rozmowy....Wiec ,postanowilysmy iz w ten weekend zrobie dla niej ,takie tycie sweterki.Juz dla urodzonej wnusi i tej ktora sie urodzi w tym miesiacu....Prawda,zapomnialam dodac iz bedzie podwojna babcia,gdyz druga corka rodzi we wrzesniu..sorki.Jak obiecalam ,tak wiec zrobilam.Zakasalam rekawy ,druty w dlon i do dziela.Robilo sie z przyjemnoscia...Wielka szkoda ,ze mam malo okazji robic takie tycie sweterki....W kazdym bac razie,moja przyjaciolka odebrala sweterki i byla zadowolona ze welna sie nie zmarnuje i mole nie beda mialy darmowej imprezy...Pozdrawiam

5 komentarzy:

  1. Też lubię takie małe robótki. Twoje bardzo udane. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczniusie - ach gdybym tylko ja umiała robić takie cuda, bo mojemu maleństwu (które jeszcze siedzi sobie u mnie w brzuchu) na pewno, by się spodobały - zwłaszcza, że ma przyjść na świat zimową porą - w styczniu

    www.zaczarowaneszydelko.ofu.pl

    OdpowiedzUsuń