Anielice

sobota, 25 września 2010

Czorciuki rosna

Nasze maluchy rosna jak nie wiem co.Zawsze rano przyjda sie przywitac,sprawdzaja kuwetke a jak sprzatam to jest inspekcja - czy dokladnie robie,ale co w tym smiesznego to to iz zaraz wszystkim 4,przypomina sie ze mieli miec wizyte w kuwecie - i jest przerwa w sprzataniu....Caly dzien prawie ich nie ma.Chyba ze,czorciuki male zabladza do sasiadow ,odwiedzic psa.Wejda na dach budynku gospodarczego lub jeszcze jedno miejsce do zabawy - pod autem....Jak nakrzycze na nich ,to robia malinowe oczka i juz nic nie wiedza ,to nie one-one przeciez sa bardzo grzeczne.I jak tu sie zloscic na takie slodkosci ???Za to wieczorem hmmmm.Jak sie wyspia ??- to jest "bieg stada bawolow" i ile dusza zapragnie,ile sil w lapkach jednym slowem robia szal....Musze wam powiedziec ze w nocy spia...nie budza sie wcale...Zreszta,jak sie maja budzic jak przez caly dzien pedza wszedzie,a ja ide na ratunek jak zaczynaja wolac.Tak wiec,mam gimnastyke za darmo....Milego odpoczynku...



1 komentarz:

  1. Witaj!
    Bardzo mi miło, że zapisałaś się na moje candy-wymiankę :)
    Z kociaków musisz mieć radość ogromną jak widzę :) W jednym z postów widziałam imponującą górę skarpetek, są super!
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń