Anielice

poniedziałek, 9 sierpnia 2010

Male bandyctwo...

Kilka postow wczesniej wspominalam,ze mam ktoke dyzurna w ogrodzie.Wlsnie pare dni temu,przyniosla nam swoje maluchy.Juz widza,wychodza same z pudelka.Tluka sie jak nie wiem co.Najmniejszy z nich-z bialymi skarpetkami-chorowal jakis czas.Balam sie o niego,ale jest wszystko juz dobrze i teraz najwiecej rozrabia.Moge godzinami opowiadac o wyczynach maluchow,ktore nazwalam "male bandyctwo"....gryza wszystko i wszystkich...

3 komentarze: