Anielice

sobota, 26 czerwca 2010

Skonczone malowanie


Nareszcie skonczylam malowac wiezbe.Przy okazji robilam z siebie biedronke,ale nie taka sliczna ,tylko bialo czarna...pozniej mialam ,mycie w ropie.Czyli perfumy nie codzienne.A przy okazji ,zrobilam pozadek -oczywiscie wykozystalam mezulka-w mojej wnece. Mezulek porobil polki i wszystkie moje rupcie,zostaly popakowane w pudelka.Ot,i na starosc doczekalam sie wlasnego miejsca w domu....Juz sie ciesze,ze moge wrocic do normalnego zycia ....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz