Anielice

czwartek, 10 czerwca 2010

Prywatna wymianka z Olqa



Koty ogrodowe nakarmione,komary zatankowane i zrobiona mala przerwa dla mrowek-niech sobie odpoczna dziewczyny od demnie.Wlasnie odebralam poczte,ktora laskawie donosiciel wrzucil do skrzynki.Otwozylam dosc duza koperte od Olqa.A w niej same skarby.Cudna ekologiczna torba-szyta wlasnymi lapkami przez Olqa,saszetka na drobiazgi,cudna branzoletka i inne slicznosci.Ja z kolei podarowalam troszke slodyczy i 3 obrazki.Byly oprawione ,lecz nasza "kochana Poczta"potlukla szybki...Jutro ide do Banku ( bogaczka na chwile-oplaty) wiec bede owa branzoletka szpanowac...a co !.Nie wytrzymalam i pochwalilam sie dla mojej sasiadki...i jak zwylke gol jej skoczyl z zazdosci...

3 komentarze:

  1. Fajności dostałaś Ewcia. Jak sąsiadka się podkochuje w branzoletce, to zrób koleżance reklamę i zaproponuj, że może taką mieć za rozsądną cenę jaką poda twórczyni.

    OdpowiedzUsuń
  2. cieszę się,że jesteś zadowolona.Bransoletka-bo mówiłaś że lubisz muszelki, specjalnie przywiozłam znad morza.Szybkami się nie martw najważniejsze ,że Twoje cudne hafty ocalały, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń