Anielice

poniedziałek, 7 czerwca 2010

Bananowy chlebek


W sobotni wieczor,jak zwykle rozmawialam ze swoja przyjaciolka Bea.W czasie ,rozmowy zastanawialy mnie dobiegajace chalasy z kuchni.Bez krepacji zadlalam pytanie "Czemu Twoj mezulek tak chalasuje?",odzekla iz zabiera sie za pieczenie chleba bananowego...Bylam zdziwiona i poprosilam o przepis...Oczywiscie nie wytrzymalam z ciekawosci i upeklam....Myslalam iz bedzie to chlebek bardzo bananowy,lecz nie-smak i zapch cudny,kuszacy do jedzenia...wiecie jaki pyszny ?.Moze dlatego ze nigdy takiego chlebka nie jadlam...

3 komentarze:

  1. wiele już dobrych słów słyszałam o bananowym chlebku, sama nigdy jeszcze nie upiekłam. ale czuję, że niebawem sama się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dokładnie i ja poproszę o przepis. Kuszący opis sprawił, że zapragnęłam spróbować.
    Przejrzałam Twojego bloga. Robisz piękne rzeczy. Kiedyś też wyszywałam, ale już nie mogę. Ręka mi drętwieje.

    OdpowiedzUsuń