Anielice

czwartek, 8 kwietnia 2010

Pelna buzia...

Od wtorku slonko swieci pelna buzia.Moje zielska w ogrodzie oszalaly - kwitna,rosna i szaleja....Odwiedzilam dzisiaj moje sasiadki - mrowki.Nie byly zbytnio zadowolone z mojej wizyty,choc im narazie nic nie zrobilam to pogryzly mnie jak diabli.Ja jeszcze zyje i mrowki tez - czyli one i ja,nie jestesmy bardzo jadowite...hi hi .Troszke poszalalam z chwastami,zrobilam im mala przeprowacke - na kompost...Oczywiscie moja glupota sie ujawnila - bylo cieplo ,slonko usmiechalo sie pelna paszcza i kusilo - ubiez koszulke z krutkim rekawkiem...a ja glupia baba posluchalam...a teraz juz zaczynam znowu znajomosc z Panem Katarem.Wiec,na wiosne jestem baaaardzo pociagajaca - nosem

3 komentarze:

  1. katar katarem ale ogródek za to zyskał na wyglądzie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiosna w pełnej odsłonie z katarem na czele !
    Zdrówka życzę

    OdpowiedzUsuń