Anielice

czwartek, 25 marca 2010

Pierwszy motyl..


W pelnym sloneczku ,wygrzewal sie piekny gosc.Myslalam iz nie zyje,lecz on zrobil mi kawal i poruszal skrzydlami.Dal znac ze zyje i mam go nie ruszac.Podeszlam cichutko...a efek tego jest taki...Czyz nie jest on cudny...A budleje jeszcze nie kwitna,jak zakwitna to dopiero bedzie szalenstwo...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz